Autor: Jarosław Szczur / 13-03-2010

„Pokój ciała jest stanem uporządkowania sposobu życia i wyciszenia zmysłów. Spokój duszy zaś – to opanowanie myśli i wewnętrzna niewzruszoność. (Stopień 27)
Całe życie Św. Jana, którego pamięć wspominamy w czwartą niedzielę jest wzorem dla monastycznej ascezy. Już w wieku szesnastu lat Św. Jan przyjmuje śluby zakonne oddając się w duchową opiekę mnichowi o imieniu Makary. Przez cztery lata doskonali się u boku swego ojca duchowego. Po jego śmierci odchodzi na pustynię, by resztę życia spędzić w poście, modlitwie, odosobnieniu i milczeniu. Św. Jan wybiera życie pustelnicze w jaskini u stóp góry, w miejscowości Tola, osiem kilometrów od dzisiejszego klasztoru św. Katarzyny. Święty cały czas kształci się w modlitwie, w umartwianiu ciała, jak i w nieustannym poznawaniu Bożej miłości. Po niespełna czterdziestu latach samotności, zostaje mianowany ihumenem monasteru na Św. Górze Synaj. Rolę tę pełni cztery lata, po czym udaje się ponownie na pustynię. Jego trwanie było przepełnione ciągłą walką z demonami, pokusami, które zwycięsko Św. Jan poskramiał milczeniem i modlitwą.
Postać tego świętego, który żył na przełomie VI i VII wieku wspomina jest w czwartą niedzielę Wielkiego Postu. To nie przypadkowy moment. Wielki Post to okres, kiedy każdy chrześcijanin postanawia więcej się modlić, postanawia wyrzec się uciech tego świata, postanawia jak najczęściej udawać się myślami ku Bogu. Tak też, najlepszym autorytetem, wzorem jest życie i dzieło Św. Jana pt. „Drabina”. W utworze tym święty asceta pozostawia wskazówki jak należy prowadzić życie duchowe, aby otrzymać zbawienie. „Drabina” to swoista wędrówka człowieka przez trzydzieści stopni, gdzie każdy kolejny doskonali i kształci w duchowości. Synajski asceta nawiązując w liczbie trzydziestu stopni nawiązuje do trzydziestu ukrytych lat życia Chrystusa. Poszczególne etapy „Drabiny” wyznaczają: walkę z wadami, opanowywanie myśli, wyzbywanie się trosk i potrzeb, rozwijanie cnót, dążenie do wewnętrznego pokoju i skupienia oraz nieustannej czci Boga.
W całym dziele, który jest drogocennym skarbem dla wszystkich, którzy pragną nieść monastyczny trud mowa jest o budowaniu wewnętrznego skupienia – hezychii. Hezychasta dąży do osiągnięcia wewnętrznej czujności i uwagi, ciszy i skupienia, „straży serca” tak, by nieustannie móc stawać w obecności Boga. Ideałem jest dla niego modlitwa pokoju, pozbawiona wszelkich wyobrażeń. Osiąga się ją poprzez nieustanną pamięć o Chrystusie, obecnym w nas i przemieniającym człowieka, który się modli. Hezychazm, jaki pojawiał się wraz z Św. Janem Klimakiem, rozwijał się wśród mnichów synajskich, następnie zaś w klasztorach na Górze Atos. „Drabina do raju” to dzieło popularne zarówno na Wschodzie jak i na Zachodzie. Przyczyniło się też do pojawienia się „drabiny do niebios" nowego tematu w ikonografii bizantyjskiej. Przykładem tego jest piękny fresk na zewnętrznej ścianie świątyni w monasterze Sucevita w Rumunii.
Św. Jan Klimak to szczególna postać, która swym życiem naucza i dziś wielu ludzi, nie tylko mnichów. Jego podkreślanie nieustannej modlitwy wewnętrznej, wiodącej do stanu wyciszenia i umożliwiającej przyjęcie daru Bożego światła, utożsamianego z jasnością góry Tabor powinna trafiać i do naszych serc. Bo cóż jest piękniejszego w życiu od ciągłego poznawania Bożego miłosierdzia, od upajania się wewnętrzną radością i spokojem. Duchowość Św. Jana to drogowskaz. Drogowskaz, w którym musimy zastosować dwa słowa. Słowo poznania i słowo uwierzenia. Zatem jeszcze przed spotkaniem, ze Zmartwychwstałym Jezusem, gdy już poznaliśmy tak wiele, chociażby przez przesłania niedziel Wielkiego Postu. Postarajmy się uwierzyć i zastosować te przesłania w swoim życiu. W ten oto sposób okres ,,duchowej wiosny”, będzie rzeczywiście, tym okresem, w którym narodzimy się na nowo.