Szukaj

Wielki Post
Autor: Istocznik / 18-02-2010

W dzisiejszych czasach nie raz przychodzi nam zadać pytanie: Co robić, by Wielki Post był nie tylko abstrakcyjną sferą, lecz także realną metodą w drodze do zbawienia we współczesnym świecie? Warunki dzisiejszego życia zasadniczo różnią się od tych, które panowały gdy wszystkie cerkiewne stychiry, kanony, prawidła liturgiczne i rygory były ustanawiane. Dziś mamy do czynienia ze społeczeństwem, zurbanizowanym i zsekularyzowanym i otoczeni jesteśmy wyznawcami innych religii. Można zadać pytanie, czy w tej nowej społecznej i cywilizacyjnej sytuacji przestrzeganie Postu może w ogóle wchodzić w rachubę?

Inaczej niż to było praktykowane dawniej. Wielki Post nie odbija się dziś w zeświecczonej kulturze życia codziennego i wśród prawosławnych wiernych.
Rozpowszechnił się czysto negatywny sposób podejścia do Postu: w ogólnym mniemaniu Post to okres, kiedy takie rzeczy jak mięso, tłuszcze, tańce i huczne rozrywki są zabronione. Jeśli się zaś tyczy "pozytywnej" strony jego wymowy, to Wielki Post traktuje się jako czas, kiedy każdy z nas powinien wypełnić obowiązek pójścia do spowiedzi i przyjęcia Świętej Eucharystii. Z chwilą spełnienia tego zobowiązania wszystko inne, co się na Post powinno składać, jak gdyby w ogóle traci swoje znaczenie.
Po wypełnieniu obowiązku spowiedzi i przyjęcia Św. Eucharystii, czujemy się całkowicie spełnieni i usprawiedliwieni.
Post to powstrzymywanie się od spożywania różnych pokarmów, a przede wszystkim łakomstwa. Św. Paweł tak mówi o grzechu: "Jawne zaś są uczynki ciała, ... pijaństwo, obżarstwo i tym podobne; o tych zapowiadam wam..., że ci, którzy te rzeczy czynią, Królestwa Bożego nie odziedziczą" (Gal.5,19-21).
Post to powstrzymywanie się od złych, nieprzyzwoitych przyzwyczajeń, słów, sporów i tym podobnych. Post to umiejętne ograniczenie telewizji, Internetu. Szczególnie należy starać się, aby nie uczynić nikomu przykrości.
Kto chce iść za Chrystusem, ten powinien przynieść pokajanie (pokutę) i wyzbyć się różnego rodzaju namiętności i nałogów. Bójmy się grzechu, walczmy z nim i pozbądźmy się go podczas Spowiedzi oraz ze swojego życia. Aby nie dotyczyły nas słowa św. Jana Ewangelisty, który mówi: " Światłość przyszła na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność, bo ich uczynki były złe" (Jan. 3,19).
Post to czas, który człowiek bardziej powinien poświęcić dla Boga i Jego Cerkwi. Kto w okresie Postu nie przystępuje do Sakramentu Spowiedzi i świętej Eucharystii, ten nie rozumie sensu przyjścia Chrystusa. Również i ten, kto bezmyślnie i nieprzygotowany podchodzi do tychże sakramentów, nie ma nic wspólnego z Chrystusem. "Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, kłamcę z Niego (Boga) robimy i nie ma w nas Słowa Jego" (l Jan. l, 10).
Kto nie widzi swoich grzechów, ten w grzechach trwa, gdyż nie odkrywa ich postem i modlitwą. Grzech jest chorobą, która może być przyczyną śmierci duchowej. Post pomoże zorientować się o stanie własnej duszy, pomoże stać się czujnym. Pomoże nam przystąpić odpowiednio do spowiedzi, zrzucić z siebie grzech, wyrazić pokajanie i przyjść jedyne doskonałe lekarstwo jakim jest Święte Ciało i Święta Krew Jezusa Chrystusa.
Bez żadnej przesady można zaryzykować twierdzenie, że chociaż Post ciągle jest jeszcze przestrzegany, stracił on bezpośrednią styczność z naszym życiem, przestał być tą kąpielą pokajania i odnowy, którą wedle liturgicznej tradycji i nauki Kościoła winien się okazywać. Nasuwa się zatem kolejne pytanie: Czy jesteśmy w stanie odnaleźć na nowo utracony sens Postu, uczynić go znów duchową podporą? Odpowiedź na to zależy przede wszystkim od tego, czy będziemy gotowi odnieść się poważnie do Wielkiego Postu ?
Cokolwiek powiedzieć o odmienności warunków w których przychodzi nam dzisiaj żyć, jakkolwiek ocenić przeszkody i trudności stwarzane przez nowoczesny świat, żadna z tych przeszkód nie jest absolutną, żadna nie czyni praktykowania Postu rzeczą niemożliwą. Prawdziwy powód tego, że Wielki Post coraz bardziej przestaje oddziaływać na nasze życie tkwi głębiej. Tkwi on w tym, że świadomie lub nieświadomie sprowadzamy religię do powierzchownego symbolizmu, szukamy sposobów "obejścia" zalecanych przez religię nakazów i zobowiązań . Często młodzi ludzie postrzegają religię jako coś archaicznego, pewien skansen, w którym potrafią się odnaleźć jedynie nasi przodkowie. Pogoń za karierą zawodową zupełnie zmienia zasady naszego funkcjonowania, zmienia nasze wartości moralne, a centralne miejsce w którym dawniej znajdował się Bóg zajmuje: sukces, kariera zawodowa, intelekt czy pieniądz.
Poważne odniesienie się do Postu winno nade wszystko oznaczać, że podejdziemy do niego jako do rzuconego nam wielkiego wyzwania, wyzwania, które wymaga od nas odzewu, decyzji, planu, wytężonego wysiłku. Właśnie w tym celu Cerkiew ustanowiła tygodnie, w których do Wielkiego Postu winniśmy się przygotowywać, ma to być czas zadecydowania i zaplanowania naszego postnego wysiłku. Najlepszą i najłatwiejszą metodą będzie tu oddać się przewodnictwu Kościoła.
Zaleca się również byśmy w tym okresie więcej czasu poświęcili na lekturę duchową. Cel tej lektury to nie tylko rozszerzenie naszej religijnej wiedzy to także oczyszczenie naszego umysłu z codziennych zmartwień i kłopotów. W dzisiejszych czasach nasze umysły są zajęte całkowicie tylko ziemskimi sprawami i problemami tego życia, nad którym często jest trudno zapanować. To, że zajmiemy się lekturą religijnej książki, skoncentrujemy się nad czymś co z gruntu odbiega od normalnego toku naszych zainteresowań, samo przez się wprowadzi inny nastrój i atmosferę.
Wszystko to nie są recepty, bo nie brak i innych sposobów przygotowywania się do Wielkiego Postu.
Post przede wszystkim powinien przynosić korzyści duchowe, które zależą od tego, jak go potraktujemy. Za naukę niechaj tu nam posłużą słowa św. Bazylego Wielkiego: "Kto pości, ale nie czyni tego chętnie, naraża się na niebezpieczeństwo" .
Post nie przyniesie nam żadnego pożytku, jeśli przeżyjemy go nierozważnie, bez modlitwy i wstrzemięźliwości. Gdyż to one mają posłużyć i pomóc nam w pobudzeniu naszego sumienia do żalu za grzechy i zastanowienia się nad naszymi uczynkami i życiem.
Jeśli post upłynie nam w rozmyślaniu nad naszym postępowaniem i skrusze, wtedy nawet jeśli post przeminie to mimo to jego plony nadal będą przynosić nam wiele radości i korzyści w życiu codziennym.