Szukaj

BMP pomagało w Turkowicach
Autor: Katarzyna Sawczuk / 17-07-2009

- Pierwszy raz, odkąd istnieje ten monaster, ja i siostry spotkałyśmy się z taką, zorganizowaną grupa młodzieży, która przychodzi nam z pomocą. Widzimy i doceniamy waszą pracę, jaką włożyliście w przygotowanie święta. Każdego dnia podczas nabożeństw w naszym monasterze czytane są karteczki za zdrowie, z imionami, tych którzy wsparli turkowicką wspólnotę. Od teraz będziemy modlić się i o wasze zdrowie - powiedziała przełożona monasteru w Turkowicach, s. Eufalia, do uczestników obozu roboczego.

W poniedziałek, 13 lipca dwudziestoosobowa grupa młodzieży z diecezji lubelsko - chełmskiej przyjechała do Turkowic. Jej głównym zadaniem było przygotowanie i obsługa święta Turkowickiej Ikony Matki Bożej (15 lipca). Młodzież sprzątała cerkiew i klasztorne budynki oraz przygotowywała plac wokół monasteru, miejsca parkingowe, a nawet zupę dla pielgrzymów.

Tuż przed wtorkową wieczernią rozpoczęła się najbardziej intensywna praca. Jedni sprzedawali w monasterskim sklepiku, drudzy gasili świeczki w cerkwi, inni wydawali posiłki pielgrzymom, a jeszcze inni kierowali autokary i samochody na parking. Przed świętem zostały ustalone dyżury na całą noc. Już podczas pierwszego światecznego nabożeństwa okazało się jednak, że brakuje rąk do pracy. Wszyscy pracowali bez ustanku. Zapominajšc o ustalonym grafiku, według którego każdy miał czas na odpoczynek i sen. Dużym zaangażowaniem w prace obozu roboczego wykazała się młodzież, która przyszła do Turkowic w pielgrzymkach z Tomaszowa Lubelskiego i Hrubieszowa.

W środę, po świątecznej liturgii i uprzątnięciu stołów po wspólnej agapie duchowieństwa, wszyscy, którzy pracowali zjedli obiad i udali się na zasłużony odpoczynek. Wieczorem wokół klasztoru znów było cicho i pusto... Młodzież jeszcze raz posprzątała monaster, przywracając mu wygląd sprzed święta. A następnego dnia rano wróciła do domów, sciskając w rękach ikonki Matki Bożej Turkowickiej podarowane przez siostrę Eufalię...