Koncert „Chwyli” i Zapusty w Lublinie
Autor: Olga Kuprianowicz / 29-11-2011
25 listopada w Lublinie odbyły się Zapusty przed postem bożonarodzeniowym. Zapusty poprzedzał tradycyjnie już koncert zespołu ukraińskich studentów Lublina „Chwyla”. Zorganizowane one zostały przez Ukraińskie Towarzystwo we współpracy z Bractwem Młodzieży Prawosławnej Diecezji Lubelsko-Chełmskiej i prawosławną parafią św. metropolity Piotra (Mohyły) w Lublinie.
Zapusty to czas zabawy, tańców i śpiewu przed postem Bożonarodzeniowym, który przygotowuje nas do jednego z dwunastu wielkich świąt – Bożego Narodzenia. Zebrały one w pubie „U fotografa” zarówno młodzież, jak i starszych ludzi. Goście przybyli również z Chełma, Białej Podlaskiej i Bielska Podlaskiego. Spośród oficjalnych gości na koncercie „Chwyli” obecni byli ks. mitrat Włodzimierz Chodak oraz konsul Serhij Dyryza z Konsulatu Generalnego Ukrainy w Lublinie.
Po przywitaniu zebranych przez Mirosława Fala rozpoczął się koncert zespołu „Chwyla”. Występował on w nieco odmienionym niż zazwyczaj składzie, gdyż niektórzy jego członkowie przebywają właśnie na zagranicznych uniwersytetach. Jak zwykle koncert „Chwyli” był bardzo dynamiczny i żywiołowy, choć był to ich debiut w takim składzie.
Po koncercie nadszedł czas na oficjalne wystąpienia. Pierwszy zabrał głos konsul Serhij Dyryza, który zaskoczył wszystkich nie ograniczając się do oficjalnego wystąpienia, lecz ubarwił je intonując znaną ukraińską pieśń. Następnie ze słowem zwrócił się sekretarz Towarzystwa Ukraińskiego Andrzej Jekaterynczuk. Na koniec wystąpiła sekretarz Zarządu Bractwa Młodzieży Prawosławnej Diecezji Lubelsko-Chełmskiej Olga Kuprianowicz.
Po zakończeniu koncertu i części oficjalnej rozpoczęły się Zapusty. Była to świetna okazja do zabawy w swoim towarzystwie przy bliskiej sercu ukraińskiej muzyce. Została ona świetnie wykorzystana. Młodzież (ale nie tylko) do rana tańczyła, rozmawiała i żartowała. Dla wielu była to jedna z niewielu okazji do zabawy we własnym środowisku i kontaktu z kulturą przodków.
Dla uczestników Zapustów, którzy przyszli w tradycyjnych ukraińskich „wyszywankach”, organizatorzy przygotowali niespodzianki. Mogli oni … zaśpiewać piosenkę, powiedzieć wiersz, była nawet propozycja wygłoszenia tez doktoratu (nie została jednak zrealizowana). Osoby w „wyszywankach” dostały też drobne upominki.
Kilkadziesiąt godzin po zakończeniu Zapustów, 28 listopada, nastał czas postu Bożonarodzeniowego – „Pyłypiwky”. Jest to czas duchowego przygotowania na przyjęcie Syna Bożego na ziemi. W modlitewnej zadumie oczekujemy dnia, gdy będziemy mogli usłyszeć „Chrystos rażdajetsia!” – „Sławimo Joho!”.