Szukaj

Wspomnienia z XIX pieszej pielgrzymki na św. Górę Grabarkę
Autor: Magdalena Sawczuk / 03-09-2011

,,Preobraziłsia jesi na hore Chrystie Boże...”- śpiewali pątnicy podczas XIX pieszej pielgrzymki Jabłeczna- Św. Góra Grabarka.

13 sierpnia ponad 90-osobowa grupa pielgrzymów rozpoczęła swą wędrówkę z Monasteru św. Onufrego w Jabłecznej. Jak każdego roku pielgrzymów pobłogosławił arcybiskup Abel, ordynariusz diecezji. W drodze duchową opieką pielgrzymów otaczali ks. Marcin Gościk, ks. Michał Wasilczyk i ks. Tomasz Łotysz. Podczas pięciodniowej pielgrzymki codziennie służone były Św. Liturgie, czytane były akatysty, wielu pielgrzymów podchodziło do sakramentów spowiedzi i eucharystii.

Pierwszy etap pielgrzymki prowadził z Jabłecznej do Kostomłot, gdzie o. Ambroży uraczył nas swoją gościnnością. Po niedzielnej liturgii nikt głodny wyjść nie mógł. Wzbogaceni o kilka cennych wskazówek i porad ruszyliśmy w dalszą drogę – drugi etap zakończył się w Terespolu.
Pogoda dopisywała, ze śpiewem na ustach szło się bardzo przyjemnie. Jako że trasa nie liczyła dużo kilometrów byliśmy w Terespolu ok. godz. 17, gdzie niezwykle ciepło i serdecznie powitał nas ks. Jarosław Łoś. Po krótkim odpoczynku mieliśmy możliwość uczestniczenia w akaliście przed ikoną Matki Bożej Szybko Spełniającej Prośby (scs. Skoroposłusznicy). Dla każdego pielgrzyma było to przeżycie duchowe, zapewne wszyscy pątnicy byli już w Terespolu i kłaniali się mirotoczywym ikonom jednak czas pielgrzymki wyzwala głębsze przemyślenia. Modlitewny nastrój i post sprawia, że człowiek zwraca uwagę na zupełnie inne rzeczy, a sprawy przyziemne pozostawia w domu. Po kolacji udaliśmy się na noclegi do parafian, by odpocząć przed najdłuższym i najcięższym etapem naszej drogi.
15 sierpnia rano zebraliśmy się w cerkwi na Św. Liturgii, a następnie po śniadaniu wyruszyliśmy w stronę Janowa Podlaskiego, czekało nas ponad 30 km. Z bożą pomocą dotarliśmy do miejsca noclegu ok. godz. 20. Dzięki temu, że pogoda była litościwa i nie było bardzo gorąco starczyło nam sił by śpiewać niemalże przez całą trasę, chociaż na miejscu na hali sportowej w tamtejszej szkole można było zaobserwować ogromne zmęczenie na twarzy niejednego pielgrzyma. Kolację zjedliśmy na stołówce, gdzie spotkaliśmy się także z księdzem miejscowej parafii rzymskokatolickiej, dzięki któremu dostaliśmy posiłek, a także możliwość noclegu w szkole.
Rankiem sprawnie zebraliśmy się przed szkołą, by dotrzeć do Pawłowa do dawnej cerkwi (obecnie kościoła), w której odczytane zostały modlitwy poranne. Ze względu na prowadzone prace remontowe nie było możliwe celebrowanie Św. Liturgii. Po śniadaniu przygotowanym przez mieszkańców Pawłowa ruszyliśmy w kierunku Mielnika. W czasie drogi czekała nas przeprawa promem przez Bug w Niemirowie. Po drugiej stronie Bugu przygotowaliśmy kanapki, by trochę się posilić i odpocząć. W Mielniku powitał nas nowy proboszcz, ks. Mikołaj Mielmiczuk. Tradycją stało się to, że jesteśmy witani chlebem i solą. Chleb wędruje z ręki do ręki i każdy odrywa sobie kawałek. Po poczęstunku udaliśmy się do cerkwi, a następnie do szkoły, gdzie przygotowana była kolacja, a także nocleg na hali sportowej.
Następnego dnia rano, 17 sierpnia, po nabożeństwie i śniadaniu wzięliśmy swoje krzyże i wyruszyliśmy w ostatni już etap naszego pielgrzymowania - na Św. Górę Grabarkę. Dało się wyczuć podniesiony nastrój i radość w głosach pielgrzymów. W ponad 120 osobowej grupie dotarliśmy na miejsce ok. godz. 15, po trzykrotnym obejściu cerkwi Przemienienia Pańskiego na kolanach, odsłużony został dziękczynny molebien. Następnie wkopaliśmy krzyże, które z modlitwą i w różnych intencjach nieśliśmy na tę św. Górę.

Na tym nasza pielgrzymka jeszcze się nie zakończyła. Przed nami były dwa dni pobytu w tym szczególnym miejscu i przeżywania święta Przemienienia Pańskiego. Na polu namiotowym rozbiliśmy namioty i mogliśmy już w pełni odpoczywać, a także uczestniczyć w świątecznych nabożeństwach.

Bractwo Młodzieży Prawosławnej Diecezji Lubelsko – Chełmskiej serdecznie dziękuje zarówno arcybiskupowi Ablowi za błogosławieństwo na drogę, jak i ojcom duchowym za opiekę i przewodnictwo. Ponadto wyrazy wdzięczności kierujemy do współorganizatorów pielgrzymki, Parafii oraz wszystkich przyjmujących pielgrzymów. Za czuwanie nad bezpieczeństwem pielgrzymów dziękujemy także Policji, opiece medycznej oraz naszej służbie porządkowej.

Z perspektywy czasu pisząc tę relację myślę, że każdy pielgrzym bardzo miło wspomina pięciodniowy trud poniesiony w drodze na Św. Górę Grabarkę. Przez ten okres tworzyliśmy swego rodzaju wspólnotę, a łączył nas ten sam cel. Do zobaczenia na następnej pielgrzymce.

Zapraszamy do obejrzenia fotoreportażu z pielgrzymki autorstwa Marka Lacha i Mariusza Osypiuka.