XXXII Paschalna Pielgrzymka Młodzieży na św.Górę Grabarkę za nami
Autor: Katarzyna Rabczuk / 18-05-2011
„Lecz daleko więcej niż oni wszyscy pracowałem, wszakże nie ja, lecz łaska Boża, która jest ze mną” (1 Kor. 15,10)- oto słowa, które towarzyszyły XXXII Paschalnej Pielgrzymce Młodzieży Prawosławnej na Św. Górę Grabarkę, która odbyła się w dniach 13-15 maja. Wśród wielu młodych, zgromadzonych w tym niezwykłym miejscu, ludzi nie mogło zabraknąć grupy z naszej diecezji.
W kierunku Grabarki wyruszyło nas z Białej Podlaskiej 13 osób, jednak na miejscu dołączyło też kilku przybyłych samochodami. Razem tworzyliśmy może nieliczną, ale zgraną grupę, która w tym roku odpowiedzialna była za gaszenie świeczek w cerkwi. Już w drodze podzieliliśmy się obowiązkami i każdy wiedział co i kiedy ma robić. Św. Góra przywitała nas pochmurną pogodą , zanosiło się nawet na deszcz. Jednak, nie zważając na to, punktualnie o godz. 18, stawiliśmy się w cerkwi na wieczerni, której przewodniczył Jego Eminencja Sawa, Zwierzchnik Cerkwi w Polsce. On też powitał wszystkich pielgrzymów i podkreślił, jak ważną rolę w życiu Cerkwi odgrywa właśnie młodzież. To ona bowiem jest fundamentem, na którym spoczywa wielka odpowiedzialność zachowania swojej prawosławnej tożsamości w tych trudnych czasach, jak również przekazanie wartości Prawosławia przyszłym pokoleniom. Uroczyście rozpoczęto pielgrzymkę. Następnie, w nowym Domu Pielgrzyma, odbył się referat na temat motta, później- przeniesienie i poświęcenia krzyża. Tego wieczoru zostaliśmy też obficie „skropieni” deszczem. To jednak nie zakłóciło nam dobrej zabawy przy ognisku i śpiewie, bliskich prawosławnemu sercu, piosenek.
Sobotę rozpoczęliśmy od Liturgii Świętej. Okazała się ona też dniem pełnym wrażeń i wielu ciekawych spotkań. W punkcie programu były bowiem: mecz piłki nożnej, „100 pytań do…”, czy spotkania w grupach tematycznych. Sportowym zmaganiom na boisku najlepiej sprostali seminarzyści, którzy wygrali zarówno mecz z Drużyną Duchowieństwa, jak i z Drużyną Pielgrzymów. Wszyscy jednak zawodnicy dostarczyli kibicom wielu emocji i pozytywnych wrażeń. Następnym, stałym, punktem programu było „100 pytań do…”, czyli spotkanie pielgrzymów w dolinie pola namiotowego, gdzie władycy: Jeremiasz i Jakub oraz pozostali duchowni odpowiadali na liczne, ciekawe, a zarazem trudne, pytania młodzieży. Była to doskonała okazja nie tylko na uzyskanie odpowiedzi na nurtujące nas pytania, ale również zgłębienie wiedzy na temat naszego Świętego Prawosławia. Po obiedzie odbyły się spotkania w grupach tematycznych. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Największą chyba frekwencją cieszył się zaś wykład o narzeczeństwie. Kiedy monasterski dzwon zapraszał wszystkich do cerkwi na Wsienoszcznoje Bdienije, udaliśmy się i my, aby razem z innymi, w paschalnym nastroju, wznieść ku Bogu swoje modlitwy. Po całonocnym czuwaniu miała miejsce panichida, a niedługo potem- akatyst do św. Męczennika Młodzieńca Gabriela. To właśnie do Niego, jako patrona młodzieży i dzieci, modliliśmy się, prosząc o pomoc i dziękując. Równo o północy wzięliśmy też udział w Liturgii Świętej, wielu przystąpiło do Sakramentów Spowiedzi i Św. Eucharystii.
Po dwóch dniach pobytu na Świętej Górze czuło się już zmęczenie, brakowało wygodnego, ciepłego łóżka, bieżącej wody, czy może nawet telewizora. Dodatkowo uciążliwe były niezwykle zimne noce pod namiotami, które na pewno każdemu dawały o sobie znać. To wszystko jednak nie przyćmiło nam prawdziwego celu naszego przybycia tam. Z radością w sercu uczestniczyliśmy w kolejnej, tym razem bardziej uroczystej, bo niedzielnej, Boskiej Liturgii. Przewodniczył jej, silnie przywiązany do młodzieży, Jego Ekscelencja Jeremiasz, Arcybiskup Diecezji Wrocławsko-Szczecińskiej. Na uwagę zasługuje fakt, że, mimo tak dużej odległości i wielu innych obowiązków, był razem z nami. Tacy ludzie jak on, jego słowa i czyny, dodają siły i energii do działania.
Po obiedzie, podsumowaniu i zakończeniu pielgrzymki przyszło nam się niestety pożegnać z Grabarką. Na pewno była ulga, że wracamy do ciepłego domu, ale i żal rozstania. Czuliśmy się jednak pozytywnie naładowani, przemienieni i obdarzeni mocą pokonywania każdego następnego dnia. Słowa, które usłyszeliśmy od duchownych, zabawa, mile spędzony czas, nowe znajomości, ale też, a może przede wszystkim- modlitwa, na Świętej Górze Grabarce pozostaną w naszej pamięci na długo. A już w sierpniu powrócimy tam znów….