Szukaj

Pielgrzymka na Ukrainę
Autor: Katarzyna Sawczuk / 11-04-2011

To było moje najpiękniejsze przeżycie w Wielkim Poście – pomyślało wielu powracając z pielgrzymki do Poczajowa. Modlitwa w klasztorze, wspólne uczestnictwo w Sakramentach i nieustanna bliskość świętości: relikwii, uświęconej krokami świętych ziemi, cudotwórczych ikon. Czy można tyle przeżyć w ciągu jednego weekendu? Można. Pielgrzymując z chełmską parafią na Ukrainę. Wyjazd odbył się w dniach 2-3 kwietnia. 50-osobowa grupa wyruszyła pod duchową opieką ks. diakona Wadima Sztemburskiego. Organizatorem pielgrzymki było chełmskie Bractwo Młodzieży Prawosławnej i parafia p.w. św. Jana Teologa w Chełmie.

Istocznik św. Anny
Onyszkowce były pierwszym przystankiem w podróży po Wołyniu. Niebieska cerkiew skitu św. Anny zapraszała do swego wnętrza. Pielgrzymi weszli pomodlić się przed ikoną prawiednoj Anny. Ci odważniejsi zdecydowali się też na zanurzenie się w sąsiadującym z cerkwią źródełku. Woda w onyszkowskim istoczniku posiada niezwykłe właściwości. Niezależnie od pory roku ma jedynie 4ºC. Obcując jednocześnie ze świętością i obawiając się o własną słabość fizyczną, pielgrzymi dostrzegli w takiej zwykłej czynności, jaką jest zanurzenie się w wodzie, swoistą próbę wiary. Siostra, która opowiedziała grupie z Polski historię powstania skitu, życzyła, aby kąpiel w istoczniku nie przyczyniła się do choroby, ale do uzdrowienia ciała i duszy.

Moc Poczajowskiej Ławry
Wielkość i świętość. To pierwsze skojarzenia, towarzyszące tym, którzy po raz pierwszy dostrzegają potężne, białe budynki, zwieńczone złotymi kopułami. Poczajów to miejsce, które upodobała sobie sama Matka Boża i wielu świętych. Pielgrzymi dotarli do Uspienskoj Ławry, głównego celu swej podróży, późnym popołudniem. Po zakwaterowaniu się w hotelu, udali się do soboru Zaśnięcia Bogurodzicy. Tam przeżyli pamiętne nabożeństwo całonocnego czuwania. W cerkwi panował niezwykły, podniosły nastrój i mimo tłumu pielgrzymów, modlitewna cisza. Niosła się jedynie pieśń poczajowskiego chóru... Podczas tego wieczoru wierni mieli możliwość pokłonienia się największym świętościom ławry – cudownej Poczajowskiej Ikonie Matki Bożej i kamieniowi z odciskiem Jej stopy.

Niedziela zaczęła się dla pielgrzymów bardzo wcześnie. Po godzinie 4 czasu polskiego na hotelowym korytarzu rozległ się dźwięk dzwonka. Już o 5 rozpoczęła się Liturgia w cerkwi św. Trójcy. Nabożeństwo było punktem kulminacyjnym pielgrzymki. Uczestnicy przystąpili z wiarą i strachem Bożym do Sakramentów Spowiedzi i Eucharystii. Po Liturgii natomiast zwiedzili z przewodnikiem klasztor i pokłonili się relikwiom poczajowskich świętych: Hioba i Amfilochiusza.

„Pred swiatoju Twojeju Ikonoju, Władyczyce...”
Mieszczący się w Krzemieńcu monaster Objawienia Pańskiego był jednym z przystanków powracającej z ławry pielgrzymki. Po krótkiej modlitwie grupa udała się w dalszą drogę, do Łucka. A tam odwiedziła kolejne szczególne miejsce - Wołyńskie Muzeum Ikony. Ty ne zhasła zore jasna – takie motto widnieje u jego wejścia. To aluzja do bardzo dobrze znanej wiernym diecezji lubelsko-chełmskiej pieśni Temny chmary, opowiadającej o stracie Chełmskiej Ikony Matki Bożej. Po wielu latach tułaczki, ikona, perła sztuki bizantyjskiej XI-XII wieku i jedna z najbardziej czczonych świętości chrześcijańskich znalazła stałą przystań. Przygotowana przez muzeum osobna sala z chełmską ikoną jest ogólnie dostępna wszystkim zwiedzającym. Wierni z Chełmszczyzny pokłonili się Matce Bożej w jej cudotwórczej ikonie i odśpiewali przed nią modlitwę...

„Sława strastiem Twoim Hospodi”
Nabożeństwo pasyjne w łuckiej katedrze było zwieńczeniem pielgrzymki. Kilkugodzinna służba, opłakująca cierpienia ukrzyżowanego Chrystusa, odbyta w dużej części na klęczkach stała się nie tylko wysiłkiem duchowym, ale i fizycznym. Po nabożeństwie metropolita Nifont, włodarz katedry pozdrowił pielgrzymów – braci Wołynian, przypominając o wspólnych korzeniach. Nagle podróżnych ze spowodowanego zmęczeniem otępienia wyrwało entuzjastycznie wymówione przez wszystkich parafian, obecnych w cerkwi gromkie: Spasi Was Hospodi!. Były wzajemne podziękowania i wspólne zdjęcie z metropolitą, który zaprosił pielgrzymów na kolację do mieszczącego się niedaleko seminarium. Zrobiło się bardzo późno, czas było się żegnać z miłymi gospodarzami i wracać do Polski...

Nowa tradycja
Pielgrzymi pokonując setki kilometrów oglądali w autokarze filmy, reportaże z wydarzeń diecezjalnych. Jeszcze kilka lat temu niektórzy sami w nich uczestniczyli, dziś tamte uroczystości stały się historią. Na naszych oczach rodzi się teraz nowa tradycja i historia. Wielkopostne, modlitewne wyjazdy na Ukrainę stają się regularnym ruchem pielgrzymkowym diecezji lubelsko-chełmskiej. I choć organizatorzy rok temu proklamując pielgrzymkę myśleli głównie do wiernych z Chełma i Lublina, już tegoroczna skupiła ludzi z różnych części diecezji.

Serdeczne podziękowania należą się ks. diakonowi Wadimowi Sztemburskiemu - inicjatorowi i duchowemu opiekunowi pielgrzymki, Michałowi Kuryło – koordynatorowi z ramienia BMP, oraz wszystkim uczestnikom. Dzięki Wam ta pielgrzymka była niezapomniana!

Obszerny fotoreportaż z pielgrzymki wkrótce ukaże się w dziele galeria na stronie chełmskiej parafii: www.cerkiew-chelm.pl. Zapraszamy do obejrzenia!